Test edytora
O sprawie Iwony Wieczorek
Test
hello world
16 lipca 2010 roku Iwona Wieczorek spędzała popołudnie u swojej koleżanki Adrii S., z którą przygotowywała się do wyjścia do sopockiego klubu. Zostawiła tam część rzeczy osobistych, w tym czarną torebkę i ubrania na zmianę. Tego dnia miała na sobie granatową spódnicę, biało-granatową bluzkę w paski oraz granatowe szpilki.
O godzinie 22:30 po dziewczyny przyjechali Paweł P., Adrian S. i Marek O. Wspólnie udali się do Sopotu samochodem należącym do matki Pawła. O 22:59 monitoring zarejestrował ich w sklepie przy al. Niepodległości, gdzie kupili alkohol. Następnie pojechali na działkę babci Pawła, gdzie spędzili czas do północy, pijąc zakupiony wcześniej alkohol. O 23:48 Iwona wysłała do przyjaciółki wiadomość SMS o treści „Jestem pijana”.
Około północy grupa opuściła działkę i taksówką pojechała do lokalu „Mandarynka”, a stamtąd pieszo udała się do „Dream Clubu” w Krzywym Domku. Na miejscu byli około godziny 1:00. O 1:02 Iwona otrzymała SMS z informacją, że jej były chłopak Patryk G. bawi się w innym lokalu – „Banana Beach” w Jelitkowie.
Po godzinie 2:00 Iwona wyszła z klubu z Markiem O., mówiąc, że nie ma ochoty się dalej bawić, lecz po krótkiej rozmowie wróciła do środka. O 2:50 ponownie opuściła klub, a za nią wyszła reszta towarzystwa. Przed wejściem doszło do wymiany zdań z Pawłem P. Następnie Iwona oddaliła się sama.
Około godziny 3:00 Adria próbowała się z nią skontaktować, jednak Iwona twierdziła, że jest już pod domem, co nie było możliwe. O 3:30 Adria wróciła do Gdańska taksówką. O 3:33 Iwona wysłała do niej SMS o treści „o gówno mnie zaczepiają”. Trzy minuty później, podczas rozmowy telefonicznej, ustaliły, że rzeczy Iwony zostaną wystawione na balkonie mieszkania Adrii. O 4:00 Adria wysłała SMS z informacją, że rzeczy są na balkonie, lecz wiadomość nie dotarła – telefon Iwony był już wyłączony.
O 3:49 aparat Iwony rozładował się. Około 3:50 kolega odebrał samochodem Pawła P., Adriana S. i Marka O. spod baru Kebab przy dworcu w Sopocie. O 4:00 odwiózł Pawła do domu babci, a o 4:25 sam był już w swoim mieszkaniu.
O 4:12 kamery monitoringu po raz ostatni zarejestrowały Iwonę w rejonie lokalu „Bacówka” w Sopocie. Szła boso, trzymając buty w ręku, niosąc torebkę i ubrana w granatową spódnicę oraz biało-granatową bluzkę. Kierunek jej dalszej drogi pozostał nieustalony.
O 7:00 rano matka Adrii zauważyła na balkonie reklamówkę i torebkę należące do Iwony. Od godziny 4:12 nie ma potwierdzonych informacji o dalszych losach dziewczyny.
Nowa sekcja
Akta Sprawy
W dniu 17.07.2010 około godziny 21.40 stawiła się w KMP w Sopocie Iwona Kinda-Wieczorek która zawiadomiła o zaginięciu Iwony Wieczorek, ..................... w dniu 17.07.2010 roku około godziny 3.30 w Sopocie na ulicy Bohaterów Monte Cassino.
Podczas przyjęcia zawiadomienia obecny był Paweł P.
W czasie rozpytania oświadczył, że ostatnio widział panią Iwonę Wieczorek w dniu 17.07.2010 roku około godziny 3.30 w Sopocie przy ulicy Bohaterów Monte Cassino.
Według oświadczenia, Paweł P oraz kilkoro przyjaciół przebywali na dyskotece przy ul. Bohaterów Monte Cassino. Pan Paweł P. przekazał również dane do korespondencji oraz numery telefonów do osób, z którymi przebywali w tym czasie na dyskotece: Adria S, Marek O, Adrian S.
Koło godziny 3.30, według oświadczenia pana Pawła P, pani Iwona Wieczorek miała oddalić się samotnie.
Paweł P. oświadczył, że kontaktując się telefonicznie z panią Iwoną Wieczorek dowiedział się, że przebywa ona przy wejściu numer 3 na plażę w Sopocie.
(...) Kiedy............. czekali na przyjazd........... przy dworcu PKP, Marek O. otrzymał sms od Iwony z pytaniem, czy jest z nim Paweł P.
Odpisał, że tak, ale zaraz go nie będzie, bo jadą do domu.
Iwona odpisała................ "dobra, nieważne".
O godzinie 03:47, 03:48, 03:49 Iwona z.......... wymienili się smsami. Ostatni jego sms zalogował się przy 3-go Maja, gdy był z kolegami już w drodze do domu.........., który miał nocować u dziadków w Sopocie przy Niepodległości
Iwona Wieczorek będąc przy plaży w Sopocie wysłała też smsmy do............
Ostatniego smsa, zarejestrowanego o 3:49 ze swojego aparatu telefonicznego Iwona wysłała do..........
Po czym bateria w jej telefonie rozładowała się i nie było już z nią telefonicznego kontaktu (...)
..............poznał Iwonę Wieczorek w Banana Beach 10/11.07.2010r, wymienili się numerami telefonów i kontaktowali się ze sobą, ale do spotkania pomiędzy nimi nie doszło.
Ostatni raz widział IW (ale z nią nie rozmawiał) na meczu piłki plażowej w Gdańsku-Stogach w dniu 16.07.2010, w którym grali ich wspólni znajomi bracia..........
Na urodziny........ udał się razem z........... i bratem....... ok 21.30.
Razem poszli też do klubu Banana Beach, gdzie byli do około 4.
.............................. wracali do domów samochodem, kierowanym prawdopodobnie przez kolegę............... (który był pod znacznym wpływem alkoholu i przebiegu wieczoru nie pamiętał)
.......... poszedł do swojego domu, zaś.......... razem z braćmi udali się do mieszkań.............. przy ulicy...........
Ich zeznania potwierdzone zostały analizą bilingów rozmów telefonicznych.
Uzyskano analizę psychologiczną zaginionej Iwony Wieczorek, z której wynika, że jest bardzo prawdopodobne, że Iwona padła ofiarą przestępstwa na tle seksualnym lub napotkała osobę/y, która/e dokonała/y na jej osobie przestępstwa lub została zaskoczona przez n/n sprawcę/ów, który/rzy działając podstępem dopuścił/li się na niej przestępstwa.
Psycholog uznała za mało prawdopodobne, aby padła ona ofiarą przestępstwa na tle emocjonalnym, rabunkowym, urojeniowym lub sama nawiązała kontakt z osobą/ami nieznajomą/ymi.
Za bardzo mało prawdopodobne psycholog uznała, że z własnej woli oddaliła się, nie informując o tym osób bliskich.
Między Adrią S. A Iwoną Wieczorek doszło do kłótni. Prawdopodobną przyczyną była zazdrość Iwony, gdyż Adria S. powiedziała jej, że zakochała się w Pawle P. i wykazywała jego osobą nadmierne zainteresowanie.
Paweł P. mimo, że oficjalnie przyszedł jako partner Iwony, nie zajmował się nią jak zapewne tego oczekiwała, lecz również je opuszczał i praktycznie nie rozmawiał z Iwoną ani wyłącznie z nią nie tańczył.
Iwona Wieczorek postanowiła opuścić klub sama. Kiedy wychodziła z lokalu na zewnątrz spotkała Marka O. który przebywał w lokalu Atelier
Zaczął rozmawiać z Iwoną, która powiedziała mu, że Paweł ją denerwuje, że się popisuje.
Marek O. zawrócił Iwonę, która przyłączyła się do Adrii S. Wówczas wytłumaczyły sobie nieporozumienie i pogodziły się.
Około 2:50 Iwona obserwowała jak............... sama tańczy, a................. stał obok i się na nią patrzył. Według................. to zdenerwowało Iwonę, bo wyszła z lokalu. Za nią wyszli.......................... a po chwili także............. i................,kiedy zorientowali się, że zostali sami.
.................. starał się zatrzymać Iwonę Wieczorek, próbując ją przytulić, ale ona wyrywała się, powiedziała, żeby ją puścił. Na zewnątrz budynku Iwona przysiadła się na chwilę do stolika, przy którym siedział.............. i próbowali wytłumaczyć Iwonie, że wrócą wspólnie. Jednak Iwona wstała z krzesełka i poszła sama deptakiem w kierunku molo.
(...) Jeszcze kłóciły się przez telefon, kiedy.............. stała chwilę pod klatką schodową swojego bloku. Iwona Wieczorek zarzucała Adrii S. że ją zostawiła w Sopocie.
W toku prowadzonych czynności w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek, ustalono iż Paweł P. posiada dwa numery telefonów ... i ... z których w dniu i przeddzień zaginięcia kontaktował się wielokrotnie z nieustaloną dotąd osobą użytkująca telefon komórkowy o nr ...
Jak wynika z ustaleń, osoba ta w czasie zaginięcia I. Wieczorek, znajduje się w tym samym miejscu, co zaginiona.
Po zaginięciu I. Wieczorek....., utrzymuje kontakt z użytkownikiem tego telefonu. Natomiast w trakcie przesłuchania zaprzecza, aby znał osobę posługująca się tym telefonem i twierdzi, że w swoich kontaktach nie ma zapisanego tego numeru.
Ponadto jak ustalono, użytkownik tego numeru w dniu zaginięcia Iwony Wieczorek w godzinach popołudniowych przez okres ok. 3 godzin przebywał na terenie kompleksu leśnego w Gdańsku przy ul. Spacerowej.
Notatkę sporządzono celem dołączenia do całości materiałów prowadzonego śledztwa.
-Nie znam żadnego Krystiana W, Iwona też nie wspominała mi nigdy o żadnym Krystianie (...)
Nie znam też Mariusa O. i nic mi nie wiadomo o tym, aby Iwona u niego bywała. Nie znam też osoby posługującej się nickiem Lidia90. (w tym miejscu okazano świadkowi post użytkownika Lidia90). Według mnie jest to stek bzdur, jest to wymyślone.
(...)W Dream Club byłam wtedy pierwszy raz i pamiętam, że bałam się, że mnie nie wpuszcza, bo nie miałam 18 lat, ale weszłam bez problemu, nikt mnie o nic nie pytał. W tej chwili już nie pamiętam, jak to się stało, że dostaliśmy wejściówki. Ktoś z towarzystwa mógł kogoś znać. Nie wiem, kto jest właścicielem Dream Club'u, nie znam tych osób
(...) W tej chwili nie mam już kontaktu z Markiem, z Pawłem sporadycznie, czasami na FB. Nie spotykamy się raczej, chyba że przyjdzie do pubu, gdzie pracuję, ale to sporadycznie (...)
W dniu zaginięcia Iwona była ubrana w moją bluzkę i spódnicę swojej mamy. Bluzka była granatowa w białe pasy, a spódnica granatowa. Z jej mamą również nie mam kontaktu.
Zeznała Adria S.
- Nie pamiętam, jak poznałem Iwonę, chyba przez naszą wspólną koleżankę Adrię. Jakieś poł roku przed zagnięciem Iwony pisaliśmy sporo smsów, dzwoniliśmy do siebie, utrzymywaliśmy bliższą znajomość. Ja miałem wtedy swoją dziewczynę, nie byłem zainteresowany innymi. Nie była to żadna miłość, ani związek. Po prostu dobrze mi się z Iwoną rozmawiało. Kilka razy byłem u niej w domu na jakiś imprezkach. Jak jej mama wychodziła, to zapraszała kilka osób. Ale nic strasznego się tam nie działo. Policji nigdy nie było, więc było ok. Krótki czas przed zaginięciem też często się kontaktowaliśmy.
Jestem zdziwiony, ze policja dotarła do mnie tak późno, chociaż moje zeznania i tak by w niczym nie pomogły. O zaginięciu dowiedziałem się tego samego dnia. Szukali ją już znajomi, matka i rodzina. Potem już do niej nie dzwoniłem, bo wiedziałem, że nie ma potrzeby, że to nic nie zmieni.
W poszukiwaniach nie brałem udziału, bo byłem w Warszawie, gdzie mieszka mój ojciec. (…) (Odtworzono nagranie filmików „mystery murder Iwona Wieczorek”) -Jestem zszokowany tymi filmikami, nie wiem, kto je stworzył. Widzę je pierwszy raz. Szok. Nie wiem, o co chodzi z wybraną do nich muzyką oraz tekstem. Nie mam pojęcia, o co chodzi autorowi tych filmików.
(...) Kilka miesięcy przed zaginięciem Iwona pożyczyła mi swój stary telefon, którego nie używała. Mój się zepsuł i potrzebowałem tymczasowy. To był jakiś strasznie stary model, nic w nim nie było. Pamiętam, że później oddałem go do serwisu, bo coś w nim nie działało. Nie wiem, gdzie jest teraz ten aparat. Może go wyrzuciłem, jak robiłem porządki, bo już do niczego się nie nadawał.
(...) Nic mi nie wiadomo, żeby została uderzona kilka dni przed zaginięciem, kiedy kogoś rozdzielała. Wiele razy rozmawiałem ze znajomymi na ten temat, co mogło się z nią stac. Według mnie jeśli ktoś zrobił jej krzywdę to była to osoba spoza naszego kręgu, nikt z Żabianki, czy Przymorza, bo to by się wydało.
Wszyscy dobrze się znaliśmy, ktoś by coś wiedział. (...) Kiedy zaginęła nie była już ze swoim chłopakiem Patrykiem. Ale on szanował Iwonę i pamiętam, że przeżył jej zaginięcie. Z tego co pamiętam, to poruszył wszystkich swoich znajomych do poszukiwań.
Zeznał A.M.
W trakcie przejścia trasy od momentu opuszczenia Dream Club w Sopocie do momentu ostatniego zarejestrowania jej przez monitoring przy lokalu Bacówka, Iwona Wieczorek pozostaje w kontakcie telefonicznym z uczestnikami imprezy, tj. Adrią S. i Adrianem S., jak też jednostronnie z Pawłem P. oraz Katarzyną P. i Kamilem D.
........... jeden raz przed 16.07.2010 była z Iwoną w Banana Beach Club. Podwiózł je wówczas samochodem.......... z............
Chciały zobaczyć jak tam jest, ale w ich ocenie było nieciekawie.
Z Banana Beach wracały pieszo, szły deptakiem (podejrzewała, że Iwona wracała 17.07.2010 tą samą drogą) i były bardzo zmęczone.
Szły na pewno godzinę i na bosaka, bo bolały je nogi od butów na obcasach.
........... wskazała policji drogę jaką wówczas szły. W jej ocenie Iwona mogła iść w stronę domu prosto deptakiem i później skręcić w Jelitkowski Dwór na wysokości wejścia nr57.
Ona widziała różne monitoringi i rozpoznała tylko na monitoringu ze stacji "Bliska" zapis około 5 rano jak........................ wracając z Banana Beach weszli na stację do sklepu.
Zabezpieczono ślady biologiczne i fizykochemiczne
z wytypowanych pojazdów, należących do............ ............... (osoby, z którą Iwona Wieczorek kontaktowała się przed zaginieciem), w których jak wynika z badań DNA nie stwierdzono obecności DNA Iwony Wieczorek.
Zabezpieczono też ślady zapachowe z pojazdu.........., ale w wyniku przeprowadzonego eksperymentu osmologicznego, nie stwierdzono pochodzenia tych śladów od pokrzywdzonej.
Zabezpieczono także odzież................, w którą ubrany był w nocy z 16/17 lipca 2010 lecz nie stwierdzono na niej śladów DNA Iwony Wieczorek (w tym obecności jej krwi).
19.08.2010
Przedmiotem oględzin jest samochód BMW koloru białego, nr rej.............
Zaparkowany przed warsztatem samochodowym w Gdańsku, przy ul.............
Przednia szyba, szyba w drzwiach kierowcy są rozbite. Drzwi kierowcy wgniecione, lusterko rozbite. Pojazd nie posiada przedniej tablicy rejestracyjnej. Drzwi kierowcy przykryte są folią koloru żółtego. Dach wgnieciony. Szyba tylna oraz szyby w drzwiach tylnych są przyciemniane.
Na przednich fotelach, podłodze leżą odłamki szkła. Na przednim fotelu ujawniono i zabezpieczono dwa włókna przypominające włosy. Włókna oznaczono jako ślad nr1.
Na tylnej kanapie ujawniono i zabezpieczono włókna przypominające włosy. Włókna oznaczono jako ślad nr2. Następnie z klamek wewnetrzych przednich drzwi pasażera oraz obu tylnych drzwi pobrano wymaz.
Pobrany materiał oznaczono jako ślady 3,4 i 5.
Na tym oględziny zakończono.
Przesłuchano ustalone, w oparciu o nagranie z monitoringu osoby, które znajdowały się koło wejścia nr 63 w czasie, gdy Iwona samotnie wracała w stronę domu, w tym pracowników firm sprzątających i okolicznych lokali.
Z przesłuchanych świadków jedynie ...... i ..... - pracownicy firmy "Clean Bud" wiedzieli coś na temat poszukiwanej.
..... zeznał, że w bazie firmy "Clean Bud" dowiedział się, nie pamięta od kogo, że Iwona Wieczorek była widziana kiedy siedziała na ławce z jakimś mężczyzną. Natomiast ...... - kierowca samochodu zbierającego nad ranem 17.07.2010r śmieci zeznał, że kiedy razem z trzema kolegami (w tym z ......) byli na wysokości wejścia na plażę nr 62, zwrócił uwagę na idącą samotnie ładna dziewczynę, która w ręku trzymała buty. Zażartowali sobie z kolegami, że ładna dziewczyna i warto byłoby ją poderwać.
Kiedy chwilę później ją mijali, ona siedziała na ławce z jakimś mężczyzną, którego rozpoznał na okazanym mu monitoringu, jako mężczyznę ubranego w koszule w kratę, z ręcznikiem na ramieniu, idącego w pewnym oddaleniu za Iwona Wieczorek.
Gdy dalej sprzątali zauważył ją ponownie, kiedy ich minęła, po czym skręciła w alejkę 58, prowadzącą w stronę ul. Obrońców Wybrzeża. Nikt za nią nie szedł. Mężczyzna w koszuli w kratę poszedł prosto w stronę Brzeźna. Oni przy wejściu 58 opróżniali kosze na śmieci. Przesłuchane w charakterze świadków pozostałe dwie osoby sprzątające razem z ....... i ....... deptak pasu nadmorskiego, zaprzeczyli aby widzieli idącą samotnie młodą dziewczynę, trzymająca w ręku buty i aby ........ zwracał ich uwagę na nią.
Pozostałe przepytane osoby nie zauważyły i nie zapamiętały idącej samotnie dziewczyny, jak również nie zapamiętały, aby miało miejsce jakieś zdarzenie, zwracające ich uwagę.
Zeznaje Michał D.
-Nie byłem wcześniej przesłuchiwany, ani sam nie stawiłem się na policję, bo nie mam żadnej istotnej wiedzy w tej sprawie. Z Iwoną poznał mnie mój sąsiad- Patryk G. Była wtedy jego dziewczyną.
(...)
Tydzień przed zaginięciem zabrałem Adrię i Iwonę na domówkę do mojego znajomego. Organizował imprezę u swoich rodziców i sporo osób na niej było -tak ok. 16. Rodziców Tomka nie było. Sama impreza przebiegała bez problemu.
Dopiero pod koniec, kiedy wszyscy już rozchodzili się do domów, to Iwona zaczęła się stawiać, że ona zostaje u Tomka i żebyśmy zostawili ją w spokoju. Była pod znacznym wpływem alkoholu, nie wiem ile wypiła, ale mogła to być znaczna dawka. Nie chodziło raczej o to, że chce zostać z Tomkiem, według mnie zwyczajnie nie miała sił aby wrócić do domu. Kolega wziął ją na ręce i zaniósł na przystanek. Na przystanku było już z nią lepiej, poruszała się sama. Wsiedliśmy grupą do autobusu. Na kolejnych przystankach towarzystwo kolejno wysiadało.
Ja z Adrią, Iwoną i jeszcze kilkoma osobami pojechaliśmy do Adrii, wypiliśmy jeszcze po piwie i reszta znajomych wyszła, a ja zostałem na noc u Adrii razem z Adrią i Iwoną.
Iwona spała sama i nie była mną zainteresowana, a nawet próbowała mnie chyba wyswatać z Adrią. Wstaliśmy jakoś koło południa, ale Iwona tylko zeszła do nas się pożegnać i poszła do siebie. Kojarzę, że w czasie zaginięcia Iwony, w Sopocie, w „kinie letnim” wyświetlany był film „Uprowadzona”- to dla mnie znamienne i wydaje mi się, że tamtej nocy byłem na projekcji tego filmu ze znajomymi. Ale ciężko mi sobie teraz przypomnieć, czy to było akurat w ten dzień i co konkretnie wtedy robiłem. Mogłem być też w Parku Reagana.
Często siedzieliśmy na ławkach w alejkach z Patrykiem i chłopakami. Graliśmy dużo w piłkę na plaży, mieliśmy ze sobą piwo i często później szliśmy do parku i tak nam się schodziło do 2-3 w nocy. Jak nie tam, to siedzieliśmy też na murku na osiedlu przy Obrońców Wybrzeża. Patryk i Iwona się rozstali, ale cały czas mieli się ku sobie. Słyszałem pogłoski, że całe to towarzystwo z „murku” zażywało narkotyki, a Patryk mógł nimi handlować. Ale to nie prawda. Ja nie zażywam narkotyków, a gdybym nawet chciał je zdobyć, to na pewno nie zwróciłbym się o to do Patryka. Następnego dnia po zaginięciu dowiedziałem się od Adrii, że Iwony nie ma. Była już mocno zaniepokojona i wybierała się na poszukiwania. Gdy z nią o tym rozmawiałem, to czułem, że ma wyrzuty sumienia, że wtedy nie zaciągnęła Iwony na siłę do taksówki. Później ja też rozwieszałem plakaty, mnóstwo znajomych to robiło.
Następnego dnia po tym, jak Iwona zaginęła, to spotkałem pod blokiem Patryka. Powiedział, że wie, że jej nie ma, ale nie takie numery już wykręca i że jest pierdolnięta. Na moje oko nie martwił się. Możliwe, że Iwona podczas gdy byli razem stwarzała jakieś problemy, dlatego wspomniał o tym w ten sposób. Później, z biegiem czasu już coraz rzadziej się widywaliśmy. Aż w końcu tylko „cześć, cześć” w windzie i tyle.
Przedstawiono graficznie lokalizacje oraz teoretyczny zasięg działania stacji BTS wykorzystywanych podczas pracy numerów przypisanych świadkom w godz. od ok. 22:00 w dniu 16.07.2010r. do ok. godz 12:00 w dniu 17.07.2010r.
Naniesiono również na mapy lokalizację miejsc wskazywanych przez świadków jako istotne dla sprawy (ognisko, lokal Banana Beach, wejście 63 na plażę w okolicach Bacówki, miejsce zamieszkania świadków, punkty orientacyjne wynikające z zeznań świadków dotyczące ich przemieszczania się w analizowanym okresie).
Dane dotyczące pracy stacji BTS w przypadku większości świadków pokrywają sie z treścią ich zeznań.
Jedynie w przypadku Piotra B. nie pokrywają się - przy założeniu, że był użytkownikiem karty SIM o nr. ........, w nocy z 16/17.07.2010r., w czasie trwania ogniska prawdopodobnie nie przebywał w miejscu zamieszkania jak zeznał.
Mógł przebywać w Banana Beach oraz mógł uczestniczyć w ognisku organizowanym przez Krzysztofa R.
Podobne niejasności dotyczą zeznań złożonych przez Richarda Y.